Kim jesteśmy Wesprzyj Reset Przyjaciele Ramówka Słuchaj online Słuchaj online
kraj

Algorytmy mediów społecznościowych, polityczna polaryzacja i emocje silniejsze niż fakty: czy w świecie napędzanym przez gniew i uproszczenia oddolna edukacja i humor mogą skuteczniej walczyć z dezinformacją niż zakazy, delegalizacje i instytucjonalna cenzura?

Algorytm jako nowy redaktor naczelny 

Rozmowa Pawła Sity z twórcą internetowym Shmoo zaczyna się od ironicznej „modlitwy do algorytmu” – symbolu współczesnych mediów, w których to nie redakcja ani wydawca, lecz bezosobowy mechanizm decyduje, co zobaczymy. Shmoo, znany z krytycznych i często prześmiewczych komentarzy politycznych w mediach społecznościowych, nie kryje niechęci do SEO-wej logiki internetu, w której treść podporządkowuje się zasięgom, a nie sensowi. 

To algorytmy – TikToka, Facebooka, X-a czy Instagrama – kształtują dziś debatę publiczną, wzmacniając emocje i zamykając użytkowników w informacyjnych bańkach. Jak zauważa Shmoo, TikTok z czasem „domyka” odbiorców, serwując treści coraz bardziej zgodne z ich poglądami, podczas gdy X premiuje konflikt i negatywne emocje. Facebook z kolei staje się areną najostrzejszego, często prymitywnego hejtu. 

Czy społeczeństwo może wygrać z dezinformacją bez pomocy państwa? - Shmoo - Paweł Sito - SITEM GO!

Delegalizacja? Broń obosieczna 

Jednym z najmocniejszych wątków rozmowy jest kwestia radykalnej prawicy i postulatów delegalizacji skrajnych ugrupowań, personifikowanych w postaci Grzegorza Brauna. Shmoo przyznaje, że sam kiedyś był zwolennikiem takiego rozwiązania, dziś jednak uważa je za błąd. 

Delegalizacja tworzy męczenników – przekonuje. – To prezent dla radykałów, którzy natychmiast zyskują narrację o „prześladowaniu przez system”. 

Zdaniem rozmówców, tolerowanie obecności skrajnych aktorów w debacie publicznej bywa cynicznie korzystne dla głównych partii, ale jednocześnie normalizuje język przemocy i agresji. To cena, której – jak sugerują – społeczeństwo nie powinno płacić bezrefleksyjnie. 

Humor zamiast moralnej paniki 

Shmoo nie buduje swojej popularności na patosie ani moralnym oburzeniu. Wręcz przeciwnie – kluczowym narzędziem w walce z dezinformacją jest dla niego humor, ironia i punktowanie absurdów. 

Przykłady? Afera wokół umowy Mercosur, przedstawianej przez część polityków jako „zagłada polskiego rolnictwa”, czy medialna burza po rzekomym „wyrzuceniu krzyża” w jednej ze szkół – który okazał się rekwizytem z halloweenowego zestawu. W obu przypadkach emocje wyprzedziły fakty, a narracje polityczne napędzały panikę. 

– Jesteśmy bardzo emocjonalnym społeczeństwem – zauważa Shmoo. – Wystarczy drobiazg, by wywołać ogólnopolską aferę. 

Czy społeczeństwo może wygrać z dezinformacją bez pomocy państwa? - Shmoo - Paweł Sito - SITEM GO!

Edukacja oddolna zamiast państwowej propagandy 

Rozmowa nie jest jednak jedynie krytyką. Wybrzmiewa w niej również zarzut wobec liberalnych elit politycznych, które – zdaniem rozmówców – przegrywają walkę o narrację. PiS, mimo licznych nadużyć, przez lata skutecznie komunikował proste przekazy, podczas gdy obecna władza liczy, że „prawda sama się obroni”. 

Shmoo nie ma co do tego złudzeń. Bez aktywnej, zrozumiałej i emocjonalnie angażującej komunikacji nawet najlepsze decyzje polityczne nie dotrą do obywateli. I tu pojawia się rola twórców internetowych – nie jako propagandystów, lecz tłumaczy rzeczywistości. 

Czy da się wygrać bez państwa? 

Odpowiedź, która wyłania się z rozmowy, nie jest jednoznaczna, ale ostrożnie optymistyczna.

Społeczeństwo może przeciwstawiać się dezinformacji – poprzez oddolną edukację, krytyczne myślenie i demaskowanie absurdów – ale bez wsparcia instytucjonalnego będzie to walka nierówna. 

Państwo może pomóc, ale tylko wtedy, gdy zamiast zakazów i siłowych rozwiązań postawi na edukację, transparentność i nowoczesną komunikację. W przeciwnym razie algorytm – karmiony gniewem i uproszczeniami – nadal będzie wygrywał. 

A humor? Być może pozostaje jedną z ostatnich skutecznych broni w świecie, w którym prawda coraz częściej przegrywa z klikalnością. 

Reset Obywatelski
Bez kompromisów i bez cenzury. Tworzone tak przez dziennikarzy, jak i odbiorców, bo medium obywatelskie musi być interaktywne. Burzymy czwartą ścianę między dziennikarzami a odbiorcami.

Zostań naszym Patronem już dziś! Dziękujemy!

Udostępnij

Tagi

Dołącz do nas

Podoba Ci się?

Obywateluj z nami