Tym razem dwie nowości kinowe z Wysp. W wielokrotnie nominowanym do Oskara „Belfaście” Kenneth Branagh przygląda się z czułością i czasami aż nazbyt cukierkowym sentymentem swemu dzieciństwu w mieście uwikłanym w konflikt narodowy i religijny. Z kolei, w „Moim synu” (reż. Christian Carion) stawia Jamesa McAvoya, znakomitego brytyjskiego aktora, przed nie lada wyzwaniem – McAvoy wciela się w rolę ojca, który rozpoczyna poszukiwania porwanego syna. Sęk w tym, że aktor znał przed przystąpieniem realizacji danej sekwencji scenariusz tylko tej pojedynczej sceny (w związku z czym nie wiedział, w którą stronę dryfuje akcja filmu), a gros jego kwestii to kwestie improwizowane. O tym, dlaczego ten eksperyment nie do końca się powiódł, porozmawiamy już w środę o 21.00 w Resecie Obywatelskim. Zapraszamy, Piotr Kurczewski i Maciej Tomaszewski.