G-FB87TDY1C5
Kim jesteśmy Wesprzyj Reset Przyjaciele Ramówka Słuchaj online Słuchaj online
śledztwo

Cztery dni temu Mateusz Piskorski, oskarżony o szpiegostwo na rzecz Rosji, uczestniczył w spotkaniu żony prezydenta RP z uchodźcami z Ukrainy. Wystąpił w roli tłumacza. Zapytaliśmy Piskorskiego, jak do tego doszło. „Przypadkiem” – odpowiedział. Przedstawiamy dowody na to, że kłamie.

W sobotę portal WP.pl ujawnił, że dzień wcześniej Mateusz Piskorski wziął udział w spotkaniu Agaty Kornhauser-Dudy z ukraińskimi uchodźcami. Spotkanie odbyło się w Brańszczyku pod Wyszkowem. Piskorski tłumaczył na żywo wypowiedzi „pierwszej damy” z języka polskiego na rosyjski.
Mateusz Piskorski to jawny zwolennik Kremla, założyciel promoskiewskiej partii Zmiana. Co więcej, prokuratura oskarżyła Piskorskiego o szpiegostwo na rzecz Rosji i Chin. To znaczy, że nigdy nie powinien się zbliżyć do żony prezydenta RP.
Wątpliwości niektórych obserwatorów budzi osobliwy sposób, w jaki prokuratura i służby RP prowadzą postępowanie przeciw Mateuszowi Piskorskiemu. Tak, jakby chciały z putinowskiego agitatora zrobić męczennika. Akt oskarżenia przedstawiono dopiero po tym, jak Piskorski przesiedział dwa lata w areszcie. Potem siedział jeszcze rok. Wyrok dotąd nie zapadł...
Czy jednak zmienia to coś w sprawie spotkania z Agatą Dudą? Raczej czyni aferę jeszcze bardziej podejrzaną.

Znajomi z powiatu
Spotkanie odbyło się w katolickim ośrodku Centrum Księdza Orione. Ośrodek mieści się w Brańszczyku pod Wyszkowem. Żyją tam emerytowani księża.
Tak się składa, że radną powiatu wyszkowskiego z ramienia PiS jest Ewa Bartosiewicz, była żona Piskorskiego. W niedzielę jej związki z obozem władzy przedstawił portal Polityka.pl w artykule autorstwa Radosława Grucy i Tomasza Piątka.
Po rozwodzie Ewa Bartosiewicz nadal wspierała byłego męża. Między innymi, nagłaśniała starania o jego zwolnienie, gdy siedział w areszcie.
Gdy tylko wybuchł skandal, poszukaliśmy kontaktu z dyrektorką Centrum Księdza Orione, Danutą Laskowską. Dotarliśmy do jej męża, Artura Laskowskiego. To miejscowy działacz, który w 2018 r. startował do rady powiatu z ramienia komitetu wyborczego Wspólnota Samorządowa Wyszków. Po wyborach komitet ogłosił, że tworzy koalicję z ugrupowaniem Ewy Bartosiewicz, czyli z wyszkowskim PiS.
Narzucało się przypuszczenie, że właśnie tą drogą państwo Laskowscy zapoznali się z eks-państwem Piskorskimi. Należało potwierdzić tę hipotezę. Drogą mailową zapytaliśmy Laskowskiego, czy on i Danuta Laskowska poznali byłą żonę Mateusza Piskorskiego. Zadzwoniliśmy też do samego Piskorskiego.

Przypadkiem z matką-staruszką

Mateusz Piskorski powiedział nam, że znalazł się na spotkaniu z Agatą Dudą przypadkowo. Najpierw miał trafić do ośrodka jako wolontariusz i petent zarazem. Albowiem tam właśnie, wśród emerytowanych księży, chciał umieścić swoją matkę... W ten sposób kierownictwo ośrodka miało zaznajomić się z Piskorskim i dowiedzieć, że dobrze zna rosyjski. Tylko z tego powodu miało go poprosić, żeby posłużył jako tłumacz na spotkaniu z uchodźcami. Idąc na spotkanie, Mateusz Piskorski rzekomo nie wiedział, kto będzie głównym gościem spotkania.  
Podczas rozmowy Piskorski nie wspomniał o udziale swojej byłej żony w całej sprawie. Gdy my o niej wspomnieliśmy, stwierdził, że nie chce rozmawiać o swoich bliskich, którzy „nie są osobami publicznymi”. Zatem potwierdził, że była żona, radna powiatowa PiS wciąż jest mu bliska. Przeoczył jednak, lub wolał przeoczyć, że radna powiatu definitywnie jest osobą publiczną... Pod koniec tekstu zamieszczamy zapis rozmowy oraz link, pod którym można posłuchać nagrania.
Gdy Piskorski rozmawiał z nami, zapewne nie wiedział, że kierownictwo Centrum Księdza Orione godzinę później zareaguje na nasze pytania i zamieści oświadczenie na Facebooku. Oświadczenie, które zada kłam słowom Mateusza Piskorskiego.

Idąc w zaparte
Oto, co czytamy w oświadczeniu: „Przygotowując spotkanie z Panią Prezydentową poprosiliśmy o pomoc w zorganizowaniu tłumacza znającego język ukraiński naszą wolontariuszkę Mecenas Ewę Bartosiewicz – radną Powiatu Wyszkowskiego. Pani Ewa poleciła Pana Piskorskiego”.
Zatem to radna powiatowa PiS sprawiła, że prokremlowski aktywista oskarżony o szpiegostwo został tłumaczem Agaty Dudy. Trudno sobie wyobrazić, aby Ewa Bartosiewicz nie uprzedziła byłego męża, że przyjdzie mu pełnić taką rolę przy żonie prezydenta RP.
Jak widać, Mateusz Piskorski kłamie. Wypada więc wnioskować, że działa w złej wierze. Przez to jego udział w spotkaniu z Agatą Dudą jeszcze bardziej wygląda na świadomie przeprowadzoną prowokację.

Skąd kłamstwa, skąd bezczelność
Dlaczego kłamie? Zapewne po to, żeby zacierać ślady i ukryć wspólniczkę prowokacji, swoją byłą żonę. Być może – również innych wspólników, jeśli tacy byli.
Wypadałoby raczej spytać, dlaczego Piskorski nie boi się kłamać? Musi przecież wiedzieć, że publiczne kłamstwo w tak ważnej sprawie to ogromne ryzyko. Jeśli zostanie obnażone i nagłośnione, to postawi Mateusza Piskorskiego w najgorszym świetle przed sądem i opinią publiczną.
Zwolennicy Piskorskiego próbują go przedstawiać jako działacza antyzachodniego, prorosyjskiego – ale takiego, który działa jawnie. Czy można „jawniaka” nazwać szpiegiem? Szpieg przecież nie rusza w bój z otwartą przyłbicą, tylko wkrada się i kłamie.
Czyżby cały wysiłek obrońców poszedł na marne? Przecież Mateusz Piskorski wkradł się do żony prezydenta. A teraz złapaliśmy go na kłamstwie.

Kreml mocny w Polsce
Dodajmy, że dziennikarz portalu WP.pl Szymon Jadczak otrzymał od Mateusza Piskorskiego groźbę na Facebooku. Jadczak był współautorem artykułu ujawniającego udział Piskorskiego w spotkaniu z Agatą Dudą. Groźba brzmiała następująco: „Panie ‘redaktorze’. Na szczęście wiemy już na czyje zamówienie powstał Pański ‘rewelacyjny’ tekst. I ujawnimy, z dowodami”.
Jak widać, Mateusz Piskorski czuje się w Polsce pewnie. Na tyle, żeby grozić. I na tyle, żeby zaryzykować publiczne kłamstwo w ważnej sprawie, choć stoi przed sądem... Lubi opowiadać o tym, jak to jest gnębiony przez władze PiS. Zachowuje się jednak, jakby wcale nie bał się wrócić za kraty.
Czy Piskorski wciąż czuje mocne wsparcie Kremla? Czyżby wciąż miał dobry kontakt ze swymi kremlowskimi mocodawcami? Jeśli tak, to został tłumaczem Agaty Dudy za ich wiedzą i zgodą, zapewne na ich zlecenie. Najwyraźniej Rosja postanowiła pokazać Polakom i światu, że w Polsce może wszystko. Posłużyła się w tym celu swoim wielozadaniowym człowiekiem Mateuszem Piskorskim.
Do jakiego stopnia posłużyła się również radną powiatową PiS? Czy użyła jeszcze jakichś innych „zasobów ludzkich”? Wypada spytać, kto w kancelarii prezydenta RP zdecydował, że Agata Duda nie zabierze sprawdzonego tłumacza na spotkanie.
Co jeszcze budzi niepokój w tej aferze?
Przede wszystkim to, że Ewa Bartosiewicz pracowała jako prawniczka dla spółek państwowego instytutu NASK, który zajmuje się m.in. cyberbezpieczeństwem Polski.
Jak również to, że sprawę związków NASK z byłą żoną Piskorskiego zaczął „wyjaśniać” wiceminister Janusz Cieszyński z kancelarii premiera Morawieckiego.
To ten sam Cieszyński, który kupił respiratory dla służby zdrowia od spółki byłego konfidenta SB Andrzeja Izdebskiego, handlującego bronią przy pomocy Rosjanina Aleksandra Islamowa. Kim z kolei jest Islamow? Byłym współpracownikiem słynnego handlarza bronią Wiktora Buta, który działał pod skrzydłami wywiadu wojskowego Kremla.

Tomasz Piątek

Treść rozmowy Mateusza Piskorskiego z Tomaszem Piątkiem

Mateusz Piskorski: Halo, oddzwaniam do pana.

Tomasz Piątek: Dziękuję bardzo, że pan dzwoni. Oczywiście, nagrywam rozmowę siłą rzeczy.

MP: A, no dobrze!

TP: Chciałem zapytać o to spotkanie w Brańszczyku.

MP: To znaczy, co mogę [niezrozumiale]?

TP: Tak, jak napisałem, czy jest prawdą, że to pani Danuta Laskowska pana tam zaprosiła?

MP: To znaczy, ja nawet panu szczerze odpowiem, że nie znam personaliów w sensie imienia i nazwiska członków kierownictwa ośrodka. Natomiast ja wcześniej byłem w tym ośrodku jako wolontariusz. Tym bardziej, że w innej sprawie jeszcze tam byłem zupełnie, bo zamierzałem umieścić moją schorowaną mamę w ośrodku, gdzieś tutaj w okolicach. Takiego ośrodka szukałem i dowiedziałem się, że tam są uchodźcy po prostu z obwodu żytomierskiego głównie, więc ja się z tymi uchodźcami spotkałem wcześniej w tym ośrodku, a jako że oni nie mieli nikogo ze znajomością języka rosyjskiego, więc przedstawiciele ośrodka zadzwonili do mnie z prośbą o przetłumaczenie jakiegoś spotkania. Przy czym ja nie wiedziałem i nie wiem, czy oni sami wiedzieli, natomiast na pewno przez telefon nie przekazywali, o jakie spotkanie i z kim chodzi. Więc ja byłem nieco zdziwiony, jak zobaczyłem panią prezydentową na tym spotkaniu – no, ale że nie było już innego tłumacza, to podjąłem się tego tłumaczenia. Sądziłem, że chodzi o jakichś dostojników kościelnych, bo to jest ośrodek kościelny, ale okazało się, że jest to pani Duda.

TP: A czy ktoś ze służb, z kancelarii prezydenta, z jakiejś agencji ochrony, czy z agencji piarowskiej w ogóle sprawdził pana personalia, zapytał o nazwisko?

MP: Nie, wie pan, z tego, co mi się wydaje, to jest zorganizowane w taki sposób raczej dość żywiołowy w związku z tym napływem uchodźców, że nikt…. Bo tak jak mówię, gdyby ktoś do mnie zadzwonił, to bym w ogóle wiedział, że chodzi o jakąś osobę z władz państwowych. No, i to by wywołało moje zdziwienie, bo ja uważałem do tej pory, że raczej władze państwowe korzystają ze swoich zawodowych tłumaczy, którzy współpracują na stałe i są tłumaczami przysięgłymi, więc cała ta sytuacja dość mocno mnie zaskoczyła, szczerze mówiąc.

TP: Czy przy tej okazji porozmawiał pan z Agatą Dudą?

MP: Nie, nie miałem takiej możliwości, powiedziałem jej jedynie „dzień dobry”, więc… Przywitałem się z panią prezydentową. Na rozmowę tam nie było ani miejsca, ani czasu.

TP: Nikt z kancelarii prezydenta też z panem nie rozmawiał?

MP: Nie, nie, bo to była raczej taka krótka robocza wizyta i chodziło bardziej, podkreślam, żeby przetłumaczyć tym uchodźcom, którym pomocy ja się podjąłem. To, co mówi pani prezydentowa. Nie żeby tłumaczyć jej, bo ja zauważyłem, że ona język rosyjski i ukraiński to rozumie, bo w momencie, kiedy oni starali się jakieś informacje przekazywać, to to zupełnie techniczna była moja rola.

TP: A czy tłumaczył pan na rosyjski, czy na ukraiński?

MP: Rosyjski, rosyjski! Ja nie znam ukraińskiego. Wyłącznie na rosyjski.

TP: Kontaktował się pan z jakimiś mediami, w związku z tym, z tą sprawą, oprócz Wirtualnej Polski?

MP: Nie, z żadnymi, z żadnymi! Nie rozmawiam z mediami na ten temat. Nie sądzę, żeby… Znaczy, jestem gotów do odpowiedzi na pytania, ale nie sądzę, żeby był to jakiś temat.

TP: Rozumiem, że pan teraz mieszka tam w okolicy, i dlatego pan z tym ośrodkiem się zapoznał?

MP: Nie, nie mieszkam. Mam rodzinę w okolicy.

TP: Bo wiem, że tam pańska była żona mieszka i działa w okolicy… To o nią chodzi, czy jeszcze o jakichś innych członków?

MP: To znaczy w tym powiecie. Tak jak już panu mówiłem, o jakichś osobach mi bliskich, które nie są osobami publicznymi, to wolę nie rozmawiać, tak że pozostańmy, że po prostu mam tam rodzinę w tej okolicy.

TP: Rozumiem, czyli nikogo z tego ośrodka, ani duchownych, ani dyrektorki pan nie zna osobiście?

MP: Kompletnie nie, ja się od pana teraz dowiedziałem, jak się nazywa ta dyrektorka.

TP: Rozumiem.

MP: Wcześniej, w ogóle o niej. To znaczy znam z twarzy oczywiście, bo tak jak mówiłem, dowiadywałem się tam o możliwość umieszczenia mojej matki już wcześniej, natomiast, nawet nie znałem z nazwiska. Nic mi nazwiska same nie mówią.

TP: Rozumiem, dziękuję bardzo.

MP: Dziękuję również, pozdrawiam.

Źródła:

https://www.youtube.com/watch?v=_R7L68xFXtU (nagranie rozmowy z Mateuszem Piskorskim zaczyna się w pierwszej godzinie, 28 minucie i 32 sekundzie audycji – 1:28:32)

https://wiadomosci.wp.pl/oskarzony-o-szpiegostwo-na-rzecz-rosji-tlumaczem-pierwszej-damy-agaty-kornhauser-dudy-6746506864532032a

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2158063,1,zaskakujaca-kariera-bylej-zony-lidera-prokremlowskiej-partii-zmiana.read

https://www.facebook.com/ckobranszczyk/posts/3224786161134258

https://www.portalsamorzadowy.pl/wybory-2018/powiat/wyszkowski,217/okregi.html

https://tubawyszkowa.pl/wybory/czytaj/10399-jest-nowa-koalicja!-psl-odsuniete-od-wladzy

https://twitter.com/SzJadczak/status/1503030205841084423

https://wiadomosci.wp.pl/rzad-domaga-sie-pilnych-wyjasnien-od-panstwowego-instytutu-w-tle-spotkanie-agaty-dudy-z-oskarzonym-o-szpiegostwo-6747128291633760a

https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1961434,1,feralne-respiratory-co-laczy-handlarza-bronia-z-kregiem-bliskim-pis.read

https://wiadomosci.wp.pl/tajemnice-handlarza-od-respiratorow-co-przeoczyly-polskie-sluzby-6640288288594528a

Udostępnij

Tagi

Dołącz do nas

Podoba Ci się?

Obywateluj z nami
G-FB87TDY1C5